Aktualności

Oświadczenie - Ogólnopolska Federacja Stowarzyszeń Represjonowanych w Stanie Wojennym

Ogólnopolska Federacja Stowarzyszeń Represjonowanych w Stanie Wojennym, Częstochowa, 25.02.2020 r. 

Oświadczenie

1. Od ponad roku w rękach obozu rządzącego znajduje się przygotowany przez Radę ds. Działaczy Opozycji Antykomunistycznej przy Szefie UDSKiOR najważniejszy z kilku, postulat, który ma znacząco podnieść poziom życia najbiedniejszych osób ze statusem działacza opozycji antykomunistycznej i/lub osoby represjonowanej z powodów politycznych. Chodzi o to, aby najniższe emerytury i renty osób ze statusem podnieść do poziomu średniej emerytury wypłacanej z ZUS tj. do wys. ponad 2 tys. zł. (niezależnie od posiadanego już miesięcznego waloryzowanego świadczenia w chwili obecnej 426 zł. netto, którego nie wlicza się do dochodu). Wśród innych postulatów Rady m.in. jest przyznanie 100% bezpłatnej ulgi na przejazdy kolejami na obszarze kraju.

2. Obiecywano, że w/w podniesienie emerytur i rent Sejm uchwali jeszcze przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi w roku 2019. Tak się jednak nie stało. Opieszałość polityków sprokurowała sytuację, iż niesformalizowana grupa działaczy opozycji antykomunistycznej w listopadzie ubr. ogłosiła bardziej radykalną listę swoich postulatów i domaga się, aby władze RP uchwaliły je jako świadczenia osobom ze statusem działacza opozycji antykomunistycznej. Najbardziej radykalne żądanie oparto na tym, iż propozycję w/w Rady o podniesienie emerytur i rent najbiedniejszym osobom ze statusem do poziomu średniej emerytury z ZUS odrzucono, mówiąc pokrętnie, że jest to rzekomo "próba zaliczenia osób zasłużonych dla niepodległości do grupy "funkcjonariuszy państwa totalitarnego" tj. PRL-owskiej bezpieki i przyznaniu im emerytur obniżonych na podobnym poziomie jak bezpiece". Jeżeli podniesienie najniższych emerytur i rent osobom zasłużonym nazywają przyznaniem im emerytur obniżonych, to jest to równie kłamliwe, jak propaganda totalnej opozycji. Wszystkie biedne osoby zasłużone ze statusem, których emerytury i renty to nieraz zaledwie kilkaset złotych byłyby szczęśliwe, gdyby mogły otrzymywać wyrównanie do kwoty powyżej 2 tys. zł. Grupa J. Olewińskiego domaga się jednak, aby emerytury i renty osób ze statusem zostały podniesione do poziomu średniej płacy krajowej, która wynosi grubo ponad 5 tys. zł. Ależ to brzmi mile, gdyby nie fakt, że w obecnej rzeczywistości naszego kraju takie żądanie niestety brzmi pazernie. Pozwala szerzyć opinię wśród reszty społeczeństwa, jakoby ludzie walczący o wolną Polskę myśleli przede wszystkim o materialnych korzyściach dla siebie. Kompromituje to grupę J. Olewińskiego, ale chcąc nie chcąc w złym świetle moralnym stawia całe środowisko opozycji antykomunistycznej, ponieważ ta grupa jest jego częścią.

3. Wiadomo, że motorem tych działań i liderem grupy domagającej się ich spełnienia, jest Janusz Olewiński i jego Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych z Siedlec. Stowarzyszenie to jest członkiem naszej Federacji zrzeszającej wiele Stowarzyszeń z całego kraju, ale informujemy, że ono nie posiada upoważnienia Federacji dla swoich działań. Prowadzi je na własną rękę.

4. Dezorientację w urzędach i zamieszanie oraz gniew wśród wielu innych Stowarzyszeń naszego środowiska, jak i po prostu wśród wielu działaczy, wywołuje zmiana nazwy Stowarzyszenia p. J. Olewińskiego, kiedy to do jego nazwy jakiś czas temu dodano określenie "ogólnopolskie". Nazwano się Ogólnopolskim Stowarzyszeniem będąc członkiem Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń i od tej pory Stowarzyszenie p. J. Olewińskiego wśród ludzi i instytucji niezorientowanych stwarza wrażenie, jakoby to ono było ogólnopolską reprezentacją środowisk działaczy opozycji antykomunistycznej. Tak się też prezentuje w obecnym domaganiu się spełnienia ich postulatów. Warto więc wiedzieć, że np. Stowarzyszenie "Godność" z Gdańska wykluczyło ze swoich szeregów p. Jerzego Kowalskiego, kiedy wyszło na jaw, że on bez wiedzy i upoważnienia "Godności" włączył się do grupy p. J. Olewińskiego rzekomo reprezentując to Stowarzyszenie. Bardziej reprezentatywną od grupy J. Olewińskiego dla środowiska opozycji antykomunistycznej jest nie tylko nasza Ogólnopolska Federacja, ale także Rada krajowa przy Szefie UDSKiOR i Wojewódzkie Rady Konsultacyjne.

5. Pomijając jednak ocenę słuszności postulatu emerytalnego grupy J. Olewińskiego, zdumienie i szeroką dezaprobatę wielu środowisk działaczy opozycji antykomunistycznej powoduje dziwny radykalizm tej grupy w żądaniu jego spełnienia, demonstrowany właśnie teraz w obecnej rzeczywistości. Grozili strajkiem głodowym, ale go nie podjęli, teraz grożą pikietą żądaniową pod pałacem prezydenckim w dniu 5 marca br. w czasie kampanii wyborczej na prezydenta RP, kiedy urzędujący Prezydent ubiega się o reelekcję. W tej sytuacji mogą sobie mówić, że to nie jest przeciwko prezydentowi, bo w rzeczywistości w odbiorze społecznym tak właśnie jest. Tak również uważa Zarząd Ogólnopolskiej Federacji i potępia zamiar pikietowania pałacu prezydenckiego w trakcie kampanii wyborczej przez ludzi, którzy mienią się przedstawicielami opozycji antykomunistycznej.

6. Będzie to bowiem jednoznacznie traktowane jako działanie nie "uczulające Prezydenta", ale szkodzące jego kampanii wyborczej. Grupa J. Olewińskiego grozi dziś, w toku kampanii wyborczej akcjami protestacyjnymi pod pałacem prezydenckim A. Dudy i stawia niesłuszne, a nawet kłamliwe zarzuty innym instytucjom państwa polskiego kierowanym przez Zjednoczoną Prawicę, a nigdy nie groziła strajkiem głodowym lub demonstracjami pod pałacem prezydenckim B. Komorowskiego i rządom PO-PSL, kiedy to dla środowisk ludzi zasłużonych niczego jeszcze nie było. Ani jakiejkolwiek ustawy i jakichkolwiek świadczeń. Rządy PO-PSL poczuły się zmuszone podjąć nad tym problemem pracę i uchwalić ustawę, będąc pod presją obywatelskiego projektu ustawy opracowanego przez grupę roboczą naszego środowiska. Jednak pamiętamy, jak projekt ten został odrzucony, a według uchwalonej ustawy świadczenie finansowe 400 zł. na miesiąc mógł otrzymać jedynie ktoś, kto żył na poziomie przytułku i to poprzez organy pomocy społecznej. Dopiero dojście do władzy Zjednoczonej Prawicy pod kierunkiem PiS spowodowało, że aktem nowelizacji ustawy w roku 2017 w/w świadczenie zaczęła otrzymywać automatycznie z UDSKiOR każda osoba ze statusem działacza opozycji antykomunistycznej i/lub represjonowana. Pod mecenatem nowej władzy państwowej utworzono również szeroką reprezentację wszystkich środowisk zasłużonych w walce o wolną Polskę na poziomie wojewódzkim i krajowym. I choć nie rozumiemy, czemu Sejm zwleka z uchwaleniem tego, o czym jest mowa w punkcie 1, to jednakże nie godzi się teraz w taki sposób przeciwko tej władzy występować, jak czyni to grupa J. Olewińskiego. Wstydźcie się, bo to metody niegodne osób ideowo zasłużonych w walce o niepodległą Polskę.

Przewodnicząca Zarządu - Anna Rakocz

Wiceprzewodniczący Zarządu - Andrzej Rozpłochowski

Wiceprzewodniczący Zarządu - Jerzy Stopa

W 1945 nikt Polski nie wyzwalał

Temat ten od pewnego czasu jest bardzo gorący i na ekranach telewizorów trwa wymiana zdań między politykami, politologami i publicystami. Narrację z okresu PRL-u, że w roku 1945 Polska była rzekomo wyzwalana przez wojska sowieckie, dzisiaj kontynuują różne środowiska, począwszy od nigdy nie nierozliczonej postkomuny i to niezależnie od tego, czy chodzi o staruszków w rodzaju Leszka Millera, czy o młodszych towarzyszy, jak Włodzimierz Czarzasty, na całkiem młodych marksistach z różnych dzisiaj grupek nowej lewicy kończąc. Ale dotyczy to także wielu środowisk PO pracującej dla postkomuny usługowo, bo przecież tak naprawdę z drobnymi wyjątkami Platforma jest jej tworem. Na podobną nutę o wyzwalaniu Polski w roku 1945, śpiewa też niemało ludowców z przemalowanego komunistycznego ZSL-u. W polską rację stanu godzą także tezy nowopowstałej Konfederacji, że żołnierze amerykańscy w Polsce to rzekomo zdrada, choć wiadomo, że oni u nas są dlatego, że tego sami chcemy, aby wzmocnić siłę odstraszania Rosji od agresji na Polskę i całą wschodnią flankę NATO. To jest jedna strona politycznej barykady, która rzekomo w roku 1989 została pokonana. Po jej drugiej stronie stoją Polacy, dla których sowieci w roku 1945 wyzwolicielami nie byli, ale pewna część tych osób, kiedy się ich słucha, ma mniejsze lub większe problemy z jednoznacznym definiowaniem historycznej racji. Obserwuję to na ekranach jak wszyscy Polacy. Dlatego pozwolę sobie, jako jeden z liderów "Solidarności" w latach 80., na jasne ustawienie tego problemu.

Sowiecka armia czerwona, podobnie jak wojska III Rzeszy, dzięki wspólnej na Polskę agresji na mocy tajnego paktu Hitlera ze Stalinem, od drugiej połowy września 1939 roku stała się okupantem części Rzeczypospolitej. Tymczasem wielu Polaków jeszcze dzisiaj mówiąc o czasach okupacji Polski, na myśli ma jedynie okupację niemiecką. Dlaczego? To spadek po rzeczywistości PRL, gdzie tylko tak się oficjalnie głosiło. Wszystko inne było karalnym tabu. Tymczasem prawda jest taka, jak powyżej. Sowiecka okupacja była nawet większa od niemieckiej, gdyż zajmowała 52% terytorium RP. Objęła jedynie mniejszą część ludności, bo "zaledwie" kilkunaście milionów. Obaj okupanci z sobą współpracowali i rywalizowali w niszczeniu i mordowaniu polskiej inteligencji i duchowieństwa oraz środowisk patriotycznych. Jednak groza prześladowań w sumie większa była u... sowietów, ponieważ znane są historie ucieczek Polaków na stronę niemiecką, a nie znam historii ucieczek Polaków na stronę sowiecką. Wyjątek dotyczył polskich Żydów. Tak to trwało prawie dwa lata, do czerwca roku 1941, kiedy to Niemcy porzuciły współpracę i zaatakowały Sowiety. Są poważne dowody, że stało się tak, bo Niemcy uprzedzili przygotowywany sowiecki atak na siebie.

Dając sowietom wielkiego łupnia, gdyż byli oni szykowani nie do obrony, a do ofensywy, Niemcy najpierw "wyzwolili" od sowietów polskie Kresy, a następnie zajęli ogromne obszary ich terytorium. Jednak dzięki uruchomieniu dla nich olbrzymiej pomocy militarnej i ekonomicznej głównie przez Stany Zjednoczone, sowieci Niemców zatrzymali, a potem zaczęli zwyciężać i gnać z powrotem na Zachód. Kiedy przekroczyli granicę Rzeczypospolitej, dla Polaków na Kresach zaczęła się druga okupacja sowiecka. Następnie tę okupację rozciągnięto na całe terytorium RP, z którego wypchnięto wojska niemieckie. W ten sposób okupację niemiecką zastąpiła sowiecka, także nad wcielonymi do niej ziemiami oderwanymi przez Stalina od Niemiec. Była to zaakceptowana przez Zachód stalinowska "rekompensata" za zabór Kresów Wschodnich. O ile nie było polskich władz kolaborujących z Niemcami, to znaleźli się Polacy chętni do kolaboracji z sowietami. Zresztą nie pierwszy raz, bo polscy i żydowskiego pochodzenia komuniści byli do tego gotowi już w roku 1920, tylko nic im z tego wówczas nie wyszło dzięki zwycięstwu militarnemu Rzeczypospolitej nad sowietami w roku 1920. Teraz w roku 1945 sowieci byli górą, tylko nikt nie wiedział, że ta sowiecka okupacja Polaków potrwa kilkadziesiąt lat, aż do roku 1993, kiedy sowieckie wojska ziemie polskie ostatecznie opuściły. Nastał czas przemian w ramach III RP, ale dopiero od roku 2015 możemy uznawać, że Polska stała się krajem wolnym, choć jeszcze nie w pełni uwolnionym od potężnych, starych i nowych prokomunistycznych wpływów na różnych obszarach naszego życia. Np. w sądownictwie, ale i gdzie indziej, w tym również w polityce. Konkludując; podbita część ziem polskich przez sowiety w roku 1939 była przez nich okupowana nie tylko czasowo, jak to było z okupacją strefy niemieckiej, ale ziemie te zostały od Polski wówczas oderwane i wcielone w skład Związku Sowieckiego do trzech republik. Podobnie Hitler wcielił do III Rzeszy część swojej okupacji. W roku 1945 odzyskaliśmy te ziemie tylko dlatego, że Hitler przegrał, a Kresy Wschodnie są poza Rzeczpospolitą do dnia dzisiejszego dlatego, że Stalin wygrał, a Zachód jego fakty dokonane po wojnie zakceptował. Zatem sowiecka armia czerwona bijąc Niemców, przybyła w roku 1944 na ziemie polskie będące pod panowaniem niemieckim, jako także okupant drugiej połowy Polski i dlatego nas nie wyzwoliła. W konsekwencji w roku 1945 okupowała w całości to, co Stalin nam dał, ustanawiając na tym obszarze posłuszną sobie, a zdradziecką i zbrodniczą wobec Polaków dyktaturę komunistyczną, która przez pierwsze 10 lat po zakończeniu wojny naszpikowana była także bandytami z szeregów sowieckich. Można zatem powiedzieć, że armia sowiecka tak "wyzwoliła" Polskę, jak armia niemiecka w roku 1941 "wyzwoliła" na trochę nasze Kresy. Nie godzi się nawet mówić, jak twierdzi np. poseł PSL Władysław Bartoszewski, że sowieci wyzwolili więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. Oni tych ludzi nie wyzwolili, ale jedynie uwolnili, po czym część z tych obozów zapełnili własnymi więźniami, Niemcami i polskimi patriotami. I taka jest historyczna prawda o losie Polski i jej oprawcach w okresie II wojnie światowej, jak i po jej zakończeniu.

Katowice, 31 grudzień 2019 Andrzej Rozpłochowski

Oświadczenie o sędziach

My opozycjoniści lat osiemdziesiątych zrzeszeni w Stowarzyszeniu Porozumienie Katowickie 1980 i w Stowarzyszeniu Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego z zażenowaniem i oburzeniem obserwujemy poczynania „nadzwyczajnej kasty sędziowskiej” w naszej Ojczyźnie. Szkodzące Polsce w kraju i poza granicami zachowania aroganckiej i bezkarnej „Pełzającej sędziokracji” wymagają natychmiastowych działań Sejmu Rzeczypospolitej w celu ustanowienia takiego prawa, aby bezprawne zachowania sędziów rzekomo w obronie praworządności i ich niezawisłości, podlegały surowej ocenie i odpowiednim sankcjom prawnym.

Pobierz: Pełna treść oświadczenia

Co powinno cechować politykę Prawa i Sprawiedliwości

Na Konwencji Regionalnej partii w Katowicach 16 marca br. Prezes Jarosław Kaczyński stwierdził, że programem PiS-u jest zapewnienie Polakom europejskich warunków życia. Wspaniale, obok troski o bezpieczeństwo, jest to zadanie najważniejsze z ważnych dla rządu. W tym celu jednak uważam, że po zmniejszeniu dotacjami państwa obszarów największej biedy, podobną drogą nie można podnosić dochodów pozostałych Polaków.

Czytaj więcej

Bojówkarz Frasyniuk na "wojnie" z Polską

Frasyniuk na ostatnim proteście w "obronie" sądów wołał: "Mamy wojnę. My albo oni. Je..ć pisiora" - takie żałosne byle co pozostało z przywódcy regionu wrocławskiego NSZZ "Solidarność" przed stanem wojennym oraz z szefa tamtejszego podziemia po 13 grudnia 1981r. Wołał także: "namawiam państwa do cytowania Frasyniuka, do cytowania więźniów stanu wojennego".

Czytaj więcej

39 lat temu podpisano Porozumienie Katowickie

Prezydent Andrzej Duda, Upamiętniamy wszystkich, którzy wnieśli swój wkład w negocjacje i doprowadzenie do zawarcia Porozumień Katowickich. Dokonanie to na zawsze zapisało się chlubnie zarówno w biografiach bohaterów tamtych dni, jak i w naszej historii.

Czytaj więcej

Wygrać wybory, dokończyć rewolucję "Solidarności"

Przed nami kolejna rocznica solidarnościowej rewolucji - pamiętnych strajków i Porozumień Sierpniowo-wrześniowych, które rozpoczęły pokojowy proces odzyskiwania przez Polskę niepodległości, a przez nasz naród - podmiotowości, pracowniczej i obywatelskiej. Bez „Solidarności” nie byłoby drogi do wolności oraz szansy na budowę zasobnej i sprawiedliwej Ojczyzny wszystkich Polaków.

Czytaj więcej